1 czerwca 2026 / Justyna Golian

Fitoterapia w hematologii | Kiedy zioła mogą zaszkodzić?

Fitoterapia, czyli leczenie z wykorzystaniem substancji roślinnych od lat budzi zainteresowanie zarówno pacjentów, jak i środowiska medycznego. Badania naukowe potwierdzają, że niektóre związki pochodzenia roślinnego mogą wykazywać działanie przeciwzapalne, immunomodulujące czy antyoksydacyjne. W onkologii i hematologii bada się m.in. kurkuminę, resweratrol, artemizyninę czy alkaloidy barwinka różyczkowego, z którego wyizolowano winkrystynę i winblastynę – leki stosowane do dziś w hematoonkologii.

Fitoterapia w hematologii | Kiedy zioła mogą zaszkodzić?

Fitoterapia może przyczyniać się do poprawy samopoczucia i jakości życia podczas leczenia onkologicznego w formie terapii wspomagającej, nie powinna jednak zastępować standardowej terapii. Stosowanie preparatów ziołowych wymaga ostrożności i powinno być każdorazowo omawiane z lekarzem prowadzącym lub farmaceutą klinicznym, ponieważ niektóre z nich mogą wpływać na skuteczność oraz bezpieczeństwo leczenia.

Dlaczego pacjenci tak często sięgają po fitoterapię?

Podczas długotrwałej terapii przeciwnowotworowej pacjenci bardzo często poszukują dodatkowych metod naturalnego wspierania organizmu w celu:

  • poprawy odporności,
  • zmniejszenia przewlekłego zmęczenia,
  • łagodzenia nudności i problemów trawiennych,
  • poprawy apetytu,
  • redukcji stresu i bezsenności,
  • „oczyszczenia organizmu”,
  • wsparcia regeneracji po chemioterapii,
  • ograniczenia skutków ubocznych leczenia.

Popularność fitoterapii wynika m.in. z powszechnego przekonania, że naturalne produkty są całkowicie bezpieczne i łagodniejsze dla organizmu niż leki syntetyczne. W rzeczywistości zioła zawierają wiele związków chemicznych, które mogą wywierać silny wpływ na organizm. Mogą oddziaływać m.in. na metabolizm, proces krzepnięcia krwi, pracę układu odpornościowego czy działanie enzymów odpowiedzialnych za rozkład leków przeciwnowotworowych. W efekcie niektóre surowce wykazujące właściwości lecznicze mogą osłabiać wchłanianie leków lub nasilać ryzyko działań niepożądanych, m.in. przypominających objawy zatrucia: bóle brzucha, biegunki, wymioty.

Dlaczego interakcje ziół z lekami hematologicznymi są niebezpieczne?

W hematoonkologii stosuje się leki o bardzo precyzyjnym działaniu i wąskim indeksie terapeutycznym. Oznacza to, że nawet niewielka zmiana ich stężenia we krwi może wpływać zarówno na skuteczność terapii, jak i bezpieczeństwo pacjenta. Zbyt niskie stężenie leku może osłabić działanie przeciwnowotworowe i zwiększyć ryzyko progresji choroby, natomiast zbyt wysokie – prowadzić do ciężkich działań niepożądanych, takich jak mielosupresja, uszkodzenie wątroby, nerek, zaburzenia krzepnięcia czy ciężkie infekcje.

Szczególnie istotne są interakcje dotyczące enzymu CYP3A4 oraz glikoproteiny P-gp, które odpowiadają za metabolizm i transport wielu nowoczesnych leków. Niektóre zioła mogą przyspieszać rozkład leków w organizmie i obniżać ich skuteczność, inne natomiast hamują metabolizm, zwiększając ryzyko toksyczności.

Zioła, które mogą wchodzić w interakcje z lekami hematologicznymi

Dziurawiec (Hypericum perforatum). Pacjenci sięgają po niego najczęściej w celu poprawy nastroju, łagodzenia stresu oraz problemów ze snem. Roślina ta silnie pobudza aktywność enzymu CYP3A4 odpowiedzialnego za metabolizm wielu leków, prowadząc do ich przyspieszonego rozkładu w organizmie, obniżenia stężenia we krwi, a w konsekwencji – zmniejszenia skuteczności terapii przeciwnowotworowej.

Dziurawca nie należy łączyć m.in. z:

  • imatynibem,
  • dazatynibem,
  • nilotynibem,
  • ibrutynibem,
  • wenetoklaksem.

Miłorząb japoński (Ginkgo biloba) jest często przyjmowany w celu poprawy pamięci, koncentracji oraz wspomagania pracy układu nerwowego. U pacjentów hematologicznych jego stosowanie wymaga jednak szczególnej ostrożności, ponieważ może wpływać na agregację płytek krwi i zwiększać ryzyko krwawień. Ma to szczególne znaczenie u osób:

  • z małopłytkowością,
  • przyjmujących inhibitory BTK,
  • stosujących leczenie przeciwkrzepliwe.

Nie powinien być łączony m.in. z:

  • ibrutynibem,
  • akalabrutynibem,
  • heparynami,
  • NOAC.

Czosnek (Allium sativum) jest uznawany za naturalny środek wspierający odporność i układ sercowo-naczyniowy. W dużych dawkach może jednak działać przeciwpłytkowo. U pacjentów hematologicznych może prowadzić do:

  • nasilenia krwawień,
  • trudności z gojeniem ran,
  • zwiększenia ryzyka krwotoków.

Szczególną ostrożność należy zachować podczas stosowania:

  • lenalidomidu,
  • talidomidu,
  • leków przeciwzakrzepowych,
  • terapii powodujących trombocytopenię.

Ekstrakty zielonej herbaty oraz zawarty w nich EGCG (Galusan epigallokatechiny) są często stosowane jako antyoksydanty i preparaty o potencjalnym działaniu przeciwnowotworowym. Ich stosowanie wymaga jednak ostrożności. Badania wykazały, że EGCG może osłabiać działanie bortezomibu – leku wykorzystywanego m.in. w terapii szpiczaka plazmocytowego. Dotyczy to przede wszystkim wysokodawkowych suplementów i skoncentrowanych ekstraktów z zielonej herbaty, które mogą wpływać na skuteczność leczenia.

Żeń-szeń (Panax ginseng) przyjmowany najczęściej w celu poprawy energii, zmniejszenia zmęczenia i wzmocnienia organizmu. Może jednak wpływać na układ immunologiczny oraz krzepnięcie krwi. Nie zaleca się jego stosowania szczególnie:

  • po transplantacji szpiku,
  • podczas immunosupresji,
  • przy leczeniu cyklosporyną lub takrolimusem.

Jeżówka (Echinacea) jest jednym z najpopularniejszych preparatów stosowanych na poprawę odporności, szczególnie w okresie zwiększonej podatności na infekcje. Jej spożywanie wymaga jednak dużej ostrożności, ponieważ może pobudzać układ immunologiczny: wpływać na produkcję cytokin, aktywność limfocytów, makrofagów czy innych komórek odpowiedzialnych za odpowiedź odpornościową. Może być szczególnie niebezpieczna:

  • po przeszczepieniu komórek krwiotwórczych,
  • w trakcie leczenia immunosupresyjnego,
  • przy chorobie przeszczep przeciw gospodarzowi (GVHD).

Kurkuma i zawarta w niej kurkumina są często przedstawiane jako naturalne substancje o potencjalnym działaniu przeciwnowotworowym. Pacjenci sięgają po nie przede wszystkim ze względu na właściwości przeciwzapalne i antyoksydacyjne oraz przekonanie, że mogą wspierać organizm w trakcie terapii przeciwnowotworowej. Wysokie dawki kurkuminy mogą jednak:

  • wpływać na metabolizm leków,
  • zwiększać ryzyko krwawień,
  • zmieniać aktywność enzymów wątrobowych.

Ostrożność zaleca się szczególnie przy:

  • inhibitorach BTK,
  • cyklofosfamidzie,
  • doksorubicynie.

Naturalne nie znaczy bezpieczne

Preparaty roślinne często są stosowane bez konsultacji z lekarzem lub farmaceutą. Wiele osób traktuje zioła i suplementy diety jako bezpieczne wsparcie organizmu, zakładając, że naturalne pochodzenie oznacza brak działań niepożądanych. W praktyce klinicznej sytuacja wygląda jednak znacznie bardziej złożenie.

Substancje zawarte w ziołach mogą wykazywać silne działanie i wpływać na metabolizm leków, funkcjonowanie układu odpornościowego, proces krzepnięcia krwi czy pracę wątroby. W efekcie nawet pozornie niegroźne napary, mieszanki ziół lub suplementy dostępne bez recepty mogą osłabiać skuteczność leczenia przeciwnowotworowego albo zwiększać ryzyko działań niepożądanych. Nawet niewielkie zmiany ich stężenia we krwi mogą wpływać na skuteczność terapii lub bezpieczeństwo pacjenta. Dotyczy to zwłaszcza pacjentów:

  • w trakcie chemioterapii,
  • przyjmujących leki celowane,
  • po przeszczepieniu szpiku,
  • z małopłytkowością,
  • stosujących leczenie przeciwkrzepliwe lub immunosupresyjne.

Niektóre zioła mogą być niebezpieczne – jedne zwiększają ryzyko krwawień, inne wpływają na aktywność enzymów odpowiedzialnych za metabolizm leków lub zaburzają działanie układu immunologicznego. Szczególnie ostrożne powinny być osoby starsze i pacjenci leczeni nowoczesnymi terapiami, takimi jak inhibitory kinaz, inhibitory BTK, wenetoklaks czy immunoterapia.

Każde zioło należy konsultować z lekarzem

Zażycie każdego preparatu ziołowego powinno być konsultowane z lekarzem prowadzącym lub farmaceutą klinicznym. Dotyczy to również popularnych herbatek, ekstraktów roślinnych oraz wszystkich preparatów dostępnych bez recepty.

Jest to szczególnie ważne podczas terapii przeciwnowotworowej, kiedy bezpieczeństwo leczenia zależy od utrzymania odpowiedniego stężenia leków oraz ograniczenia ryzyka powikłań. Pacjenci często nie informują lekarza o stosowaniu preparatów naturalnych, uznając je za nieistotny dodatek do terapii.

Stosowanie ziół może wesprzeć dobrostan pacjenta, poprawę jego samopoczucia czy jakości życia, jednak wyłącznie wtedy, gdy jest świadome, ostrożne i pod nadzorem specjalisty. Ziołolecznictwo nie powinno zastępować terapii o udowodnionej skuteczności klinicznej ani być traktowane jako alternatywa dla leczenia hematologicznego.

Bibliografia:

Podobne artykuły