Zapotrzebowanie na PET/CT przekracza limity kontraktów z NFZ
Badania PET/CT należą do najbardziej wartościowych diagnostycznie i jednocześnie kosztownych procedur medycyny nuklearnej. Ich wykonywanie wymaga spełnienia określonych wskazań klinicznych i administracyjnych. Refundacja obejmuje konkretne rozpoznania i sytuacje kliniczne, w których wynik badania może wpłynąć na postępowanie terapeutyczne.
Według Polskiego Towarzystwa Medycyny Nuklearnej liczba pacjentów wymagających PET/CT przekracza możliwości finansowania tych świadczeń w ramach obecnych kontraktów z NFZ.
Dotychczas szpitale wykonywały badania również po wyczerpaniu wartości kontraktu. Koszty świadczeń ponadlimitowych pokrywały z własnych środków, zakładając ich późniejsze rozliczenie z płatnikiem publicznym. Obecnie rosnące należności i niepewność dotycząca zapłaty powodują, że część placówek ogranicza nadwykonania.
„Problem z badaniami PET/CT polega na tym, że liczba chorych, którzy wymagają wykonania tego badania, przekracza limit finansowy zapisany w umowach ośrodków z Narodowym Funduszem Zdrowia. Do tej pory po wyczerpaniu wartości kontraktów szpitale nie pozostawiały pacjentów bez pomocy i wykonywały potrzebne badania PET/CT w ramach tak zwanych nadwykonań, licząc na późniejsze uregulowanie rozliczeń świadczeń ponadlimitowych z płatnikiem publicznym. Obecnie, wobec rosnących należności i braku pewności zapłaty ze strony NFZ, część dyrektorów szpitali ogranicza nadwykonania, obawiając się poważnego zachwiania równowagi finansowej placówki. Taka sytuacja stwarza zagrożenia kliniczne i powoduje chaos organizacyjny” – mówi prof. Rafał Czepczyński.
Nadwykonania PET/CT sięgają 30–50 proc. wartości kontraktów
Dane zbierane przez PTMN wśród przedstawicieli ośrodków realizujących badania PET/CT wskazują, że wartość świadczeń ponadlimitowych może stanowić 30-50% wartości kontraktu z NFZ.
W niektórych placówkach rozbieżności między zakontraktowaną a rzeczywistą liczbą badań są jeszcze większe. Przykładowo ośrodek posiadający kontrakt na 3 tys. badań rocznie może wykonywać 5 tys. procedur. Oznacza to konieczność czasowego sfinansowania 2 tys. dodatkowych świadczeń z budżetu szpitala.
„Mechanizm wygląda następująco: w skrajnych przypadkach placówka zakontraktowana na 3 tys. badań rocznie wykonuje 5 tys. procedur na rok, a koszt dodatkowych 2 tys. świadczeń wykonanych w tym okresie pokrywa czasowo z własnego budżetu. W takiej sytuacji szpital w praktyce kredytuje badania potrzebne pacjentom tu i teraz. Pieniądze przeznaczone na inne cele ośrodka pokrywają świadczenia, za które nie ma obecnie pewności zapłaty. Taka sytuacja nie może trwać bez końca, stąd trudne decyzje w niektórych ośrodkach o ograniczeniu wykonywania badań ponad limit” – wyjaśnia prof. Rafał Czepczyński.
Ograniczenie nadwykonań zmniejsza obciążenie finansowe placówek, ale nie eliminuje zapotrzebowania na diagnostykę PET/CT.
Pacjenci szukają terminów badań w innych regionach
Według obserwacji PTMN ograniczanie liczby badań PET/CT wykonywanych ponad kontrakt wydłuża czas oczekiwania na diagnostykę. Pacjenci poszukują placówek, które nadal realizują świadczenia ponadlimitowe, również poza regionem zamieszkania.
Część chorych pokonuje nawet kilkaset kilometrów, aby uzyskać wcześniejszy termin badania. Ma to szczególne znaczenie w sytuacjach klinicznych, w których wynik PET/CT może wpłynąć na przebieg i efektywność leczenia.
Poszukiwanie dostępnych terminów angażuje nie tylko pacjentów, lecz także ich rodziny i lekarzy kierujących. PTMN wskazuje, że problemy organizacyjne mogą zaburzać dotychczasową ciągłość procesu leczenia.
„W niektórych miejscach pogorszenie dostępności do PET/CT zaburza płynny dotychczas proces leczenia. Pacjent, jego rodzina, lekarz kierujący próbują znaleźć dla chorego szybszy termin badania PET/CT – gdziekolwiek to możliwe. Nikt nie chce odbierać pacjentowi szansy na efektywną diagnostykę i skuteczne leczenie. Sytuacja jest jednak taka, że wiele osób zamiast skupienia się na leczeniu i wspieraniu chorego jest z konieczności zaangażowanych w pokonywanie ograniczeń administracyjnych. Jesteśmy przekonani, że nie taki cel przeświecał Ministerstwu Zdrowia i Narodowemu Funduszowi Zdrowia…” – mówi prof. Rafał Czepczyński.
Skanery PET/CT mogą wykonywać kilkadziesiąt badań dziennie
Ograniczenia finansowania wpływają również na wykorzystanie infrastruktury diagnostycznej. W ostatnich latach część polskich ośrodków zainwestowała w nowoczesną aparaturę PET/CT oraz podnoszenie kwalifikacji personelu zakładów medycyny nuklearnej.
Jak wskazuje prof. Bogdan Małkowski, kierownik Zakładu Medycyny Nuklearnej w Centrum Onkologii im. F. Łukaszczyka w Bydgoszczy, nowe skanery PET/CT umożliwiają wykonywanie nawet kilkudziesięciu badań dziennie. Pomimo takich możliwości w niektórych placówkach aparatura pracuje jedynie przez dwie lub trzy godziny na dobę.
„W sytuacji, kiedy kontrakt szpitala z Narodowym Funduszem Zdrowia nie jest wystarczający, nowoczesne urządzenie pracuje zaledwie przez dwie lub trzy godziny dziennie, a pacjenci, którzy mogliby mieć wykonane badanie, muszą czekać w kolejce. Obawiamy się, że nowoczesny sprzęt kupiony ze środków publicznych będzie stał bezczynnie. Aparat ma możliwości techniczne, personel jest przygotowany, ale bez finansowania zwiększenie liczby badań pogłębia straty placówki. To sytuacja patowa” – przekonuje prof. Bogdan Małkowski.
Oznacza to, że dostępność badań PET/CT nie zależy wyłącznie od możliwości technicznych ośrodków i przygotowania personelu. Istotnym ograniczeniem pozostaje wartość finansowania przyznanego przez NFZ.
PTMN postuluje zniesienie limitów finansowych na badania PET/CT
Polskie Towarzystwo Medycyny Nuklearnej proponuje wyłączenie badań PET/CT z limitowania finansowego. Zmiana miałaby dotyczyć zasad rozliczania świadczeń, bez modyfikacji obowiązujących kryteriów medycznych i wymogów prawidłowej kwalifikacji pacjentów.
Według przedstawicieli PTMN takie rozwiązanie umożliwiłoby wykonywanie badań w terminach wynikających ze wskazań klinicznych, bez konieczności finansowania świadczeń ponadlimitowych z budżetów szpitali.
Towarzystwo od wielu miesięcy zabiega o rozmowy z Ministerstwem Zdrowia dotyczące zmiany zasad finansowania PET/CT. Postulaty PTMN popierają przedstawiciele środowiska onkologicznego, konsultanci krajowi w dziedzinach medycyny nuklearnej i onkologii oraz organizacje pacjentów.