Prof. Lidia Gil wskazuje, że kolejne konferencje naukowe przynoszą nowe dane potwierdzające skuteczność i bezpieczeństwo CAR-T, a jednocześnie pokazują, jak intensywnie ewoluuje sama technologia. Dotychczas terapie te były ukierunkowane głównie na antygen CD19. Obecnie trwają badania nad produktami celującymi w inne antygeny, takie jak CD20 czy CD22, a także nad konstrukcjami typu dual CAR-T, które jednocześnie trafiają w dwa antygeny. Takie podejście nie tylko rozszerza możliwości terapeutyczne, lecz również ma potencjał ograniczania ryzyka nawrotu choroby. Wiele z tych rozwiązań pozostaje w fazie badań klinicznych, a ich ostateczna skuteczność wymaga dalszej weryfikacji.
Szczególne zainteresowanie budzi tzw. platforma in vivo. W odróżnieniu od klasycznej procedury, w której limfocyty T są pobierane od pacjenta i modyfikowane genetycznie poza organizmem, nowa koncepcja zakłada podanie wektora wirusowego bezpośrednio pacjentowi. To w organizmie dochodzi do modyfikacji genetycznej komórek i wytworzenia zmodyfikowanych limfocytów. Obecnie badania w tym zakresie prowadzone są na poziomie przedklinicznym, jednak oczekiwanie na pierwsze dane z badań jest duże.
W odniesieniu do chłoniaków agresywnych wiadomo już, że pacjenci, którzy utrzymują remisję przez dwa lata po podaniu terapii CAR-T, mogą być uznani za wyleczonych. Jednocześnie pozostaje nadzieja, że podobny przełom będzie możliwy również w szpiczaku plazmocytowym – chorobie, w której dostępnych jest wiele terapii, lecz nadal nie udaje się jej definitywnie wyeliminować.
Zapraszamy do obejrzenia nagrania
Materiał został zrealizowany przez Fundację Carita im. Wiesławy Adamiec podczas IV Europejskiego Forum Pacjentów Hematoonkologicznych w dniach 13-14 grudnia 2025 r.