Robert pochodzi z Popowa Kościelnego – małej, spokojnej miejscowości. Od 15 lat pracował w sklepie z częściami do ciągników rolniczych. Bardzo lubi tę pracę, bo daje mu coś, co kocha najbardziej – możliwość naprawiania, przywracania rzeczy do działania. Przed chorobą po pracy też majsterkował, podróżował i przede wszystkim spędzał czas z Weroniką – miłością swojego życia.
Szczęście zatrzymane przez diagnozę
Do dziś Robert mówi, że jednym z najszczęśliwszych dni w jego życiu była ich pierwsza randka – kolacja nad jeziorem w Kamienicy, niedaleko domu. Zwykły wieczór, który stał się początkiem wspólnych marzeń, życia, planów o wspólnym domu i rodzinie, którą chcą zbudować.
Jesienią wszystko się zatrzymało. Najpierw kaszel, gorączka, ból gardła, potem miesiące badań i wreszcie diagnoza, która zmieniła wszystko – ostra białaczka szpikowa. Robert pamięta ten dzień – strach, niepewność i świadomość, że nic już nie będzie takie samo.
„Pamiętam dzień diagnozy, jakby to było wczoraj. Byłem wtedy z Weroniką u mnie i razem czekaliśmy na wyniki badań od pana profesora. Czuliśmy, że to będzie coś poważnego. Następnego dnia potwierdzono nam, że to ostra białaczka szpikowa – AML z rearanżacją KMT2A z obecnością mięsaka mieloidalnego” – mówi Robert.
„Wszystko zmieniło się. Dzisiaj moją codziennością jest szpital, kolejne cykle chemioterapii, tabletki, kroplówki i długie tygodnie spędzane na oddziale. Tęsknię za najprostszymi rzeczami, których na co dzień się nie docenia – spacerem, kinem, pracą. Za byciem pośród bliskich. Weronika jest moją największą siłą. Trzyma mnie za rękę, gdy jest trudno. Daje spokój, gdy pojawia się lęk. Nadzieję dają mi też wspólne marzenia – powrót do domu, rozpoczęcie nowego etapu w naszym wspólnym mieszkaniu, wakacje. Weronika mówi mi, że damy radę i ja wiem, że mogę jej ufać. Daje z siebie 100%, żeby mnie uratować” – dodaje Robert.
Robert już wie, że konieczne będzie przeszczepienie szpiku, żeby mógł pokonać chorobę. Troje jego rodzeństwa przebadano pod kątem zgodności – niestety, przez jej brak, Daria, Marietta i Jan nie mogą być dawcami rodzinnymi dla swojego brata. Cała nadzieja pozostaje w niespokrewnionym dawcy szpiku, którego poszukiwania rozpoczęły się.
„Jesteśmy w tej chorobie razem. Gdy zaczyna chorować najbliższa Ci osoba, z którą dzielisz codzienność, masz wspólne plany i marzenia, to stajesz się „współpacjentką”. Towarzyszysz ukochanemu człowiekowi na każdym etapie leczenia – przy diagnozie, podczas badań, w trakcie trudnej chemioterapii, w bardzo trudnych momentach. Robert daje z siebie wszystko na szpitalnym oddziale, ja i bliscy Roberta – oraz cała zaangażowana społeczność – działamy, by znaleźć dla niego zgodnego dawcę. Chcemy uświadomić wszystkim, jak niewiele trzeba zrobić, by uratować komuś życie” – mówi Weronika, partnerka Roberta.
Idealne dopasowanie to nie tylko miłość
Mówi się, że w miłości przeciwieństwa się przyciągają. W dawstwie szpiku – liczy się niemal idealne podobieństwo. Pełna zgodność w zakresie antygenów zgodności HLA oznacza, że dawca i biorca pasują do siebie genetycznie 10 na 10. Oznacza to, wszystkie 10 alleli dawcy i biorcy są identyczne.
„Druga połówka nie zawsze oznacza miłość. Czasem oznacza idealne genetyczne dopasowanie. Niespokrewniony dawca szpiku to taka druga połówka, której sami nie wybieramy, zazwyczaj nie znamy, ale jesteśmy z nią identyczni. To ktoś zupełnie obcy, a tak bardzo ważny dla naszego życia i zdrowia. Tą drugą genetyczną połówką dla Roberta może okazać się ktoś z Was. Dołączcie proszę do naszych poszukiwań. Wejdźcie na stronę https://www.dkms.pl/robertsarnowski i zamówcie bezpłatny pakiet do pobrania wymazu z wewnętrznej strony policzka. Dzięki temu zwiększycie szansę na znalezienie dawcy dla Roberta i pomożecie nam w tym, żebyśmy kolejne walentynki mogli spędzić już w naszym domu, razem” – apeluje Weronika.
Zarejestrować może się każda ogólnie zdrowa osoba w wieku 18-55 lat, której BMI mieści się w przedziale 16,5 – 40.
Więcej informacji o Fundacji DKMS: www.dkms.pl
Misją Fundacji DKMS jest znalezienie dawcy dla każdego pacjenta na świecie potrzebującego przeszczepienia krwiotwórczych komórek macierzystych. Fundacja działa w Polsce od 2008 roku jako Ośrodek Dawców Szpiku w oparciu o decyzję Ministra Zdrowia oraz jako niezależna organizacja pożytku publicznego wpisana do KRS 0000318602. To największy Ośrodek Dawców Szpiku w Polsce, w którym zarejestrowanych jest ponad 2 mln dawców, spośród których ponad 16 000 (grudzień 2025) oddało swoje krwiotwórcze komórki macierzyste lub szpik pacjentom zarówno w Polsce, jak i na świecie, dając im tym samym drugą szansę na życie. Aby zostać potencjalnym dawcą, wystarczy wejść na stronę www.dkms.pl i zamówić pakiet rejestracyjny do domu.