24 czerwca 2021 / Warsaw Press

Chłoniaki – nowotwory niejednoznaczne | Prof. Krzysztof Giannopoulos

Ścieżki diagnostyczne pacjentów z chłoniakami powinny być lepiej dopracowane, bo potrafią być zawiłe. Wynika to zarówno z organizacji systemu lecznictwa, jak i z mnogości typów chłoniaków.

Chłoniaki – nowotwory niejednoznaczne | Prof. Krzysztof Giannopoulos

Prof. dr hab. med. Krzysztof Giannopoulos, Zakład Hematoonkologii Doświadczalnej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie

Chłoniaki należą do najczęstszych chorób układu krwiotwórczego i chłonnego. Nieprawidłową komórką, która zaczyna się w sposób niekontrolowany namnażać, jest jedna z komórek układu chłonnego, na przykład limfocyt.

Zdecydowana większość chłoniaków doprowadza do powiększenia węzłów chłonnych – pojedynczej grupy bądź wielu grup. Jest to jeden z podstawowych sygnałów, które powinny zaniepokoić; ponadto mogą dołączyć bóle kości, zmęczenie i ogólne osłabienie, kaszel i infekcje górnych dróg oddechowych, nocne poty, duszności, gorączka i stany podgorączkowe oraz świąd skóry.

Szerokie spektrum diagnostyki chłoniaków

Pacjent powinien być przebadany przez lekarza pierwszego kontaktu, a następnie przez tego lekarza skierowany na odpowiednią ścieżkę diagnostyczną i później terapeutyczną. Dobrze wyszkolony lekarz rodzinny to świetny współpracownik. Musi mieć jednak narzędzia, czyli nie może mieć problemu ze zrobieniem morfologii i oceną poziomu dehydrogenazy mleczanowej, a także musi mieć dostęp do kompleksowej diagnostyki niedokrwistości – wraz z oceną poziomu kwasu foliowego i ferrytyny. Na podstawie otrzymanych wyników tych badań lekarz rodzinny decyduje, gdzie pokierować pacjenta i czy wymaga on leczenia, czy konsultacji.

Rozpoznanie chłoniaka i konkretnego jego typu następuje na podstawie wyniku analizy histopatologicznej materiału pobranego z węzła chłonnego. Czasem powiększone węzły chłonne mogą znajdować się w prostej do diagnostyki lokalizacji. Mogą też być bardzo skomplikowane przypadki, kiedy powiększone są pojedyncze węzły chłonne zlokalizowane na przykład w jamie brzusznej, wymagające dużo bardziej zaawansowanej techniki diagnostycznej.

Do badań pobiera się czasami również szpik kostny, ponieważ część nieprawidłowych komórek może znaleźć się właśnie tam.

Powiększone węzły chłonne po 3-4 tygodniach nieskutecznego leczenia antybiotykami wymagają weryfikacji histopatologicznej. Pacjenci z długo powiększonymi, twardymi węzłami chłonnymi powinni być więc skierowani na szybką ścieżkę – niekoniecznie do hematologa, a raczej do chirurga onkologicznego.

Teraz, w dobie pandemii, musimy szczególnie głośno mówić o tym, że diagnostyka w kierunku wykrywania nowotworów powinna być prowadzona cały czas, a pacjenci powinni zgłaszać się do lekarza i być badani fizykalnie. Do klinik onkologicznych trafiają bowiem młode osoby z bardzo zaawansowanymi postaciami chłoniaka, które były leczone antybiotykami nie przez 4 tygodnie, ale 4–6 miesięcy. Osoby te korzystały z teleporad, żaden lekarz ich nie zbadał, a choroba nowotworowa się rozwijała.

Chłoniaki – leczenie nie zawsze konieczne

Celowo podkreślam konieczność diagnostyki, ponieważ cześć chłoniaków wymaga jedynie rozpoznania – jak każda choroba nowotworowa – ale nie wymaga już leczenia, co jest dość nietypowe w onkologii. Są to tak zwane chłoniaki indolentne, które rozwijają się miesiącami a nawet latami. Po zdiagnozowaniu chłoniaka indolentnego nie rozpoczynamy leczenia – co jest zgodnie z międzynarodowymi zaleceniami – gdyż w niektórych podtypach tych nowotworów brak jest objawów choroby, a jej aktywność jest niewielka i nie wykazano przewagi rozpoczynania procesu terapeutycznego. Należy to interpretować w sposób pozytywny dla chorych, ponieważ część pacjentów z chłoniakiem nigdy nie będzie wymagała leczenia onkologicznego, a powodem ich śmierci nie będzie chłoniak lecz inna choroba bądź przyczyna naturalna.

Część chłoniaków to jednak choroby bardzo agresywne, z teatralną wręcz manifestacją typowych objawów, które pojawiają się szybko – dotyczy to symptomów zarówno związanych z konkretną lokalizacją, jak i ogólnych, w tym małopłytkowości i niedokrwistości, a także chudnięcia czy nocnych potów. Z uwagi na mnogość typów chłoniaków ścieżki leczenia są bardzo różne. Niektórych chorych nie trzeba leczyć wcale, u innych terapia ogranicza się tylko do pierwszej linii leczenia, ponieważ zdiagnozowane chłoniaki są w pełni wyleczalne. Są również chłoniaki o przebiegu przewlekłym, gdzie leczenie jest  wielokrotnie powtarzane lub prowadzone w sposób ciągły. Jest wreszcie grupa chłoniaków agresywnych – najczęstszy jest tutaj chłoniak rozlany z dużych komórek B (DLBCL). Część chorych zostaje wyleczona po pierwszej linii leczenia z wykorzystaniem standardu, czyli immunochemioterapii, a część po drugiej linii – jeśli na koniec intensywnego programu terapeutycznego wykonano przeszczepienie szpiku. Mamy pacjentów starszych, którzy nie kwalifikują się do przeszczepienia i pacjentów, u których choroba jest oporna na leczenie i rokowanie u nich jest dużo gorsze. Jednak i dla tych chorych są dostępne pewne możliwości terapii. Część chorych może też wziąć udział w badaniach klinicznych.

Artykuł pochodzi z kampanii edukacyjnej „Hematologia – poznaj choroby krwi” przygotowanej przez Warsaw Press, której partnerem medialnym jest hematoonkologia.pl. Całość materiałów znajdą Państwo na stronie warsawpress.com.

Kalkulator Hematologa
Aplikacja Kalkulator Hematologa

Kalkulator hematologa jest dostępny również jako aplikacja mobilna dla smartfonów pracujących pod kontrolą systemów Android albo iOS.

pobierz z Google Play Pobierz przez App Store

Podobne artykuły