18 marca 2026 / Adam Wdowiak

Abstrakt na HKiD początkiem drogi do wyróżnień i kariery naukowej

Sesje ustne konferencji HKiD to przestrzeń prezentacji badań, które nie tylko odpowiadają na aktualne wyzwania hematologii, ale również wyznaczają kierunki dalszych analiz. W rozmowie z laureatkami poprzedniej edycji – mgr Moniką Szelest oraz lek. Olgą Demską, przyglądamy się ich projektom badawczym oraz wpływowi udziału w konferencji na dalszy rozwój ich działalności naukowej.

Abstrakt na HKiD początkiem drogi do wyróżnień i kariery naukowej

Zgłoszenie abstraktu do sesji HKiD to nie tylko formalny etap udziału w konferencji, ale przede wszystkim świadome wejście w przestrzeń dialogu naukowego, który kształtuje współczesną hematologię. To moment, w którym wyniki badań zyskują szerszy kontekst, podlegają wieloaspektowej ocenie ekspertów i stają się punktem wyjścia do dalszych, często przełomowych analiz.

Doświadczenia laureatek poprzednich edycji pokazują, że ta decyzja może stać się impulsem do dalszych odkryć, nawiązania wartościowych współprac oraz wzmocnienia własnej ścieżki naukowej. Abstrakt przestaje więc być jedynie streszczeniem wyników, a staje się strategicznym narzędziem komunikacji naukowej – pierwszym krokiem do tego, by własne badania wybrzmiały w gronie decydentów, liderów opinii i przyszłych partnerów badawczych.

Nagroda główna: Analiza molekularna CLL – rola XPO1

W Zakładzie Hematoonkologii Doświadczalnej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie mgr Monika Szelest realizuje doktorat, a podczas V edycji konferencji HKiD została uhonorowana nagrodą główną za pracę pt. Transcriptional signatures of CLL cells with high XPO1 expression show altered B-cell activation and p53 pathway downregulation. Czy mogłaby Pani przybliżyć główne założenia badania oraz jego najważniejsze wnioski?

Moja praca skupiała się na ocenie poziomu ekspresji mRNA genu XPO1, który koduje białko odpowiedzialne za transport innych białek z jądra komórkowego do cytoplazmy. Interesowało nas, czy poziom tej ekspresji jest pozwiązany z parametrami klinicznymi oraz molekularnymi u chorych na przewlekłą białaczkę limfocytową i czy może mieć znaczenie prognostyczne. W badaniach wstępnych okazało się, że wyższa ekspresja XPO1 koreluje z obecnością niekorzystnych czynników rokowniczych, takich jak mutacja w genie TP53 czy niezmutowany status IGHV. Ponadto, zaobserwowaliśmy tendencję do krótszego czasu do pierwszego leczenia w grupie chorych z wyższą ekspresją XPO1. Wyniki te sugerowały, że XPO1 może mieć istotny wpływ na biologię choroby. Od czasu pierwszej prezentacji tych danych minęły już dwa lata i w tym czasie udało mi się rozszerzyć te obserwacje o badania funkcjonalne z wykorzystaniem leków celowanych, w tym inhibitora XPO1 oraz inhibitorów BTKL i BCL2. Mam nadzieję, że przynajmniej część wyników tych analiz uda mi się zaprezentować już na tegorocznej, VI edycji konferencji HKiD.

A dlaczego postanowiła się Pani zająć badaniami naukowymi?

Dla mnie praca naukowa to jest nic innego, jak codzienne rozwiązywanie zagadek – trochę jak układanie puzzli, przy czym są to puzzle, w których nie do końca wiemy, jaki obraz ostatecznie się z nich wyłoni. Kolejne pytania badawcze i hipotezy, które formułujemy w zespole , pozwalają nam stopniowo dokładać następne elementy i wyznaczać kierunek dalszych. Przez to ta praca jest trochę nieprzewidywalna. Z jednej strony uczy pokory, bo wymaga od człowieka ciągłego dokształcania się, a z drugiej jest niesamowicie spełniająca, ponieważ gdy wreszcie uda nam się coś ułożyć, szczęście i duma całego zespołu naprawdę podnosi na duchu.

Rozumiem, że polubiła Pani prezentować prace na sesjach ustnych HKiD?

Bardzo! Za wielkie wyróżnienie odczytuję już sam mój udział w konferencji i możliwość zaprezentowania tych wyników przed szeroką publicznością ekspertów, nie tylko w dziedzinie hematologii, ale także specjalistami od strony technicznej, laboratoryjnej, specjalistami od strony zaawansowanych technik molekularnych. Poprzednie doświadczenie z V edycji HKiD dało mi bardzo dużo cennych drogowskazów, w którym kierunku mogę iść, co warto robić, bo może być cenne. Tyle merytorycznego i konstruktywnego feedbacku dostałam w trakcie i po konferencji, że zanim zdążył opaść kurz po wydarzeniu złożyłam projekt, zresztą z sukcesem, na konkurs PRELUDIUM.

A poza prezentacją, co było Pani ulubioną częścią konferencji?

Zdecydowanie spotkania z innymi młodymi badaczami. Poznanie innych ludzi, którzy na co dzień w laboratoriach w całej Polsce borykają się z tymi samymi problemami co ja, było niesamowicie budujące. Sytuacje, w których ktoś utknął na jakimś problemie, bo w jego ośrodku nie ma metodyki, która jest gdzieś indziej, zdarzają się zaskakująco często. A przecież można to rozwiązać zwyczajną rozmową z kolegami i koleżankami po fachu.

Wyróżnienie: Migotanie przedsionków w MPN

Olga Demska jest lekarzem rezydentem w trakcie pisania doktoratu w klinice Hematologii w Bydgoszczy. 2 lata temu, podczas V edycji konferencji HKiD prezentowała na sesji ustnej pracę pt. Impact of Atrial Fibrillation on Thrombotic Complications in MPN Ph-neg Patients: Real-Life Analysis, za którą od komisji otrzymała wyróżnienie. Co skłoniło Panią do podjęcia właśnie tej tematyki badawczej?

Wszystko się zaczęło od tego, że trafiłam na prof. Martę Sobas, która zaproponowała temat badawczy. Z czasem ten pomysł rozwinął się i stał się jednym z głównych wątków mojej pracy doktorskiej. Dotyczy ona pacjentów z chorobami mieloproliferacyjnymi (MPN), które – jak wiemy – przebiegają z przewlekłym stanem zapalnym. W naszej analizie pokazaliśmy, że migotanie przedsionków występuje w tej populacji znacznie częściej niż w populacji ogólnej. O ile w populacji ogólnej dotyczy ono około 2-3% osób, to u pacjentów z MPN częstość ta sięga nawet około 15%. Dodatkowo, z naszych wstępnych badań wynika, że migotanie przedsionków u tych pacjentów może rozwijać się w nieco odmiennym mechanizmie niż w populacji ogólnej. Punktem wyjścia dla tej pracy była luka w wiedzy – w praktyce nie mamy żadnych jednoznacznych wytycznych dotyczących leczenia tych pacjentów. Jest to szczególnie istotne, ponieważ jest to grupa chorych obciążona podwójnym ryzykiem zakrzepowo-zatorowym: z jednej strony z powodu migotania przedsionków, a z drugiej z powodu samej choroby podstawowej – MPN. Żeby zebrać dane do tej pracy współpracowaliśmy, korzystając z baz danych nie tylko z całej Polski, ale również z Francji i Serbii. Dzięki temu wiemy, że problem optymalnego leczenia tych pacjentów nie dotyczy tylko Polski, ale jest to problem międzynarodowy, a na pewno ogólnoeuropejski. Chcielibyśmy tym chorym pomóc, bo bez skutecznej profilaktyki zakrzepowo-zatorowej ci, w większości przecież starsi pacjenci, mogą spotkać się z powikłaniami, które będą katastrofalne w skutkach.

Skąd pomysł na współpracę akurat z ośrodkami z Francji i Serbii?

Z tych ośrodków udało się nam uzyskać dostęp do odpowiednich danych klinicznych. Teraz zresztą próbujemy rozszerzyć naszą bazę pacjentów, jednak w procesie finalizacji jest już artykuł napisany we współpracy z ośrodkiem ze Stanów Zjednoczonych, w którym potwierdzamy nasze wcześniejsze obserwacje, wskazujące, że pacjenci z MPN i migotaniem przedsionków wymagają szczególnej profilaktyki przeciwzakrzepowej.

Jak wyglądały przygotowania do napisania tej pracy?

Wszystko zaczęło się jeszcze w czasie, gdy byłam studentką i trafiłam na Panią prof. Sobas, która powiedziała o pomyśle na pracę naukową. Samo zbieranie danych zajęło około dwóch lat! Na szczęście udało się zebrać ponad 2000 pacjentów, jak już wspominałam, z wielu ośrodków z kilku krajów. Sama analiza statystyczna też pochłonęła trochę czasu, bo przecież jak to zwykle bywa w takich projektach, pojawiają się różne niuanse statystyczne, których nie można ignorować.

Czy widzi Pani, już z perspektywy czasu, jakieś namacalne korzyści, które wyniknęły z Pani wyróżnienia na poprzedniej edycji konferencji HKiD?

Oczywiście! Poza takimi rzeczami, o których zawsze się mówi, jak nowa szansa do networkingu, to przede wszystkim chciałabym zaznaczyć jak bardzo ważne to dla mnie było wyróżnienie z perspektywy zawodowej. Na początku, aplikując na konferencję, liczyłam, że dostanę miejsce na sesji plakatowej, a tu, ku mojemu zaskoczeniu, zostałam wyróżniona w sesji ustnej. Takie wyróżnienia bardzo motywują do dalszej pracy i napełniają przekonaniem, że to, co się robi naprawdę ma sens i faktycznie coś przydatnego z tego jest. Do tego dochodzi niesamowite uczucie, jakim jest możliwość zaprezentowania swojej pracy przed publicznością złożoną z czołowych przedstawicieli polskiej hematologii, których to ja zazwyczaj słucham. Liczę też, że dzięki tej pracy sytuacja pacjentów z MPN poprawi się na lepsze, bo przecież chodzi tu przede wszystkim o dobro pacjenta. Dlatego też, podając siebie za naoczny przykład, zachęcam wszystkich gorąco do próbowania swoich sił, zgłaszania abstraktów na konferencje i ciągłego szukania „dziur w nauce”, które można i należy „załatać”.

Kalkulator Hematologa
Aplikacja Kalkulator Hematologa

Kalkulator hematologa jest dostępny również jako aplikacja mobilna dla smartfonów pracujących pod kontrolą systemów Android albo iOS.

pobierz z Google Play Pobierz przez App Store

Podobne artykuły