31.10.2012 / Luiza Jakubiak/rynekzdrowia.pl / Aktualności

Bankowanie krwi pępowinowej: możliwość wykorzystania mocno ograniczona

Reklamy komercyjnych banków komórek krwiotwórczych przekonują rodziców do bankowania krwi pępowinowej dla zabezpieczenia losów nowonarodzonego dziecka. Tymczasem dla dziecka, które urodziło się z krwią pępowinową zabankowaną efekt pozytywny jest ograniczony do małej liczby zdarzeń.

Jak oceniają eksperci, wynika to z ograniczonych wskazań, względnej rzadkości chorób leczonych przeszczepieniem, zwłaszcza w młodym wieku oraz podstawowej wady krwi pępowinowej, jaką jest jej ograniczona objętość. W rezultacie przykłady wykorzystania własnej krwi pępowinowej są spektakularne, ale jednostkowe. W Polsce takie przypadki transplantacji autologicznych można policzyć na palcach jednej ręki. Tymczasem przeszczepianie allogeniczne, czyli od innej osoby niż biorca, w tym od dawcy niespokrewnionego, jest obecnie rutynową procedurą medyczną wykonywaną na skalę tysięcy zabiegów w rozwiniętych krajach świata.

- W moim ośrodku pierwsze zamierzenie przeszczepienia krwi pępowinowej u dziecka z pierwotnym niedoborem odporności nie powiodło się ponieważ nie zdążono jej pobrać na czas. Drugie zamierzenie było skutecznie zrealizowane i przeszczep rodzinny z krwi pępowinowej wykonaliśmy w 1996 roku. Zrealizowaliśmy to dzięki temu, że prof. Wiktor Jędrzejczak zadbał o pobranie krwi pępowinowej. W tym kontekście wykorzystanie krwi pępowinowej nowonarodzonego dziecka może być użyteczne jako materiał przeszczepu rodzinnego - ocenia prof. Andrzej Lange, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Transplantacji Komórkowej z Krajowym Bankiem Dawców Szpiku we Wrocławiu.

Znaczenie praktyczne

Obecnie przeszczepianie krwi pępowinowej ma znaczenie w medycynie praktycznej. - To znaczenie jest odpowiednie do zapotrzebowania na przeszczepienie komórek macierzystych od dawcy niespokrewnionego. Zróżnicowanie genetyczne człowieka i specyficzności głównego locus zgodności tkankowej jest tak duże, że pomimo kilkunastu milionów żyjących dawców, ok. 15 proc. chorych nie ma dawcy optymalnego, tzn. takiego, który się w pełni kwalifikuje do przeszczepienia - myślę o dawcach niespokrewnionych. Opcją do tego działania jest przeszczepianie krwi pępowinowej - wyjaśnia prof. Lange.
Inną sprawą jest bankowanie krwi pępowinowej dla zabezpieczenia losów dziecka nowonarodzonego.
- Tego rodzaju działanie ma znacznie większą przyszłość niż teraźniejszość. Obecnie mamy do czynienia z przypadkami nowotworów u dzieci, które wymagają chemioterapii z następowym wspomożeniem przeszczepienia komórek krwiotwórczych. W sytuacjach hematologicznych przeszczepienie od dawcy rodzinnego dobranego lub niespokrewnionego spełnia dwie podstawowe role: zabezpiecza odtworzenie tkanki krwiotwórczej i umożliwia reakcję przeszczep przeciwko białaczce, czyli przeciwko nowotworowi - wyjaśnia immunolog i transplantolog, dodając:
- Przeszczepianie komórek autologicznych spełnia pierwszą rolę, przykładowo w przypadku anemii aplastycznej, czyli zaniku lub suchot szpiku. W takich sytuacjach wspomożenie krwiotworzenia przez świeżą porcję komórek krwiotwórczych może być pomocne przy współistniejącym innym postępowaniu. Przy reakcji przeszczep przeciwko białaczce znaczenie praktyczne przeszczepu autologicznego jest ograniczone.

Magia liczb
- Ta technologia została rozwinięta do zastosowania u pacjentów, dla których nie udało się znaleźć dorosłego dawcy szpiku. Zaletą krwi pępowinowej jest to, że można ją przeszczepiać w sytuacji mniejszej zgodności z biorcą w porównaniu z dawcą dorosłym. Dawca dorosły musi być zgodny minimalnie w 9 na 10 cech antygenów HLA, podczas gdy w przypadku krwi pępowinowej w 4 na 6. To zasadnicza różnica. Gdy w porcji krwi pępowinowej od jednego dawcy jest zbyt mało komórek, można jednocześnie przeszczepiać materiał od dwóch, a nawet trzech dawców - opisuje prof. Wiesław Jędrzejczak, konsultant krajowy w dziedzinie hematologii.
Dodaje jednocześnie, że prawdopodobieństwo skutecznego wykorzystania własnych komórek macierzystych z krwi pępowinowej u dawcy jest nadal bardzo małe: - Obecnie w piśmiennictwie są dwa opisy wyleczenia choroby dzięki wykonaniu takiego zabiegu na ponad 2 mln "zbankowanych" w ten sposób komórek.
Pierwszy opis pochodzi z 2007 roku i dotyczy autologicznego przeszczepu krwi pępowinowej u 3. letniej dziewczynki chorej na ostrą białaczkę limfoblastyczną. Drugi opis dotyczy przypadku anemii aplastycznej. Nie ma też zgodności w ocenie prawdopodobieństwa zaistnienia wskazania do przeszczepienia pobranych w trakcie porodu komórek macierzystych z krwi pępowinowej.
Na swojej stronie internetowej Polski Bank Komórek Macierzystych informuje, że prawdopodobieństwo wykorzystania komórek macierzystych z krwi pępowinowej dla dziecka, od którego zostały pobrane wynosi 1 do 400. Jak informuje Tomasz Baran, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu PBKM, te dane pochodzą z publikacji: Nietfeld i wsp., Lifetime Probabilities of Hematopoietic Stem Cell Transplantation in the U.S., Biology of Blood and Marrow Transplantation 14:316-322;2008.
Publikacja ta jednak nie dotyczy wyłącznie krwi pępowinowej, a jakiegokolwiek rodzaju przeszczepienia komórek krwiotwórczych. Według wytycznych Kanadyjskiego Towarzystwa Położników i Ginekologów (Society of Obstetricians and Gynaecologists)  w rzeczywistości trudno jest oszacować prawdopodobieństwo wykorzystania krwi pępowinowej w przeszczepie autologicznym. Według SOGC szacowane jest ono na 1/20 tys. pobranych dawek.
Podobną liczbę podaje prof. Jędrzejczak, który dodaje, że szacunki są często ekstrapolowane z danych dotyczących przeszczepień krwi obwodowej albo szpiku: - Najczęściej posługuję się liczbą 1 do 10/20 tys.. Większość podawanych danych przewyższa rzeczywiste potrzeby i bierze się z liczenia prawdopodobieństwa potrzeby jakiegokolwiek przeszczepienia komórek krwiotwórczych, kiedykolwiek w życiu, w tym także u osób w tak podeszłym wieku, kiedy wykonanie transplantacji nie jest możliwe.

Transplantologia przyszłości
Zdaniem konsultanta, obecnie nie ma też pewności, jak długo zamrożona krew pępowinowa pozostanie zdatna do użycia. Przypomina też o pewnych ograniczeniach.
- Krew pępowinowa ma określoną objętość. Liczba komórek, która jest potrzebna na kg masy ciała biorcy znajduje się w 3 ml krwi. Od noworodka można pobrać średnio 70-80 ml. Taka ilość wystarczy dla człowieka o wadze ok. 20 kg - mówi prof. Jędrzejczak i stawia pytanie: - Ile osób w wieku do 5 lat (czyli do uzyskania wagi 20 kg) zachoruje na chorobę wymagającą przeszczepienia komórek krwiotwórczych?
- Na to pytanie nie znam odpowiedzi, ale wiem ile osób w wieku od 0 do 18 lat zapada na choroby, w których można leczyć przeszczepieniem krwiotwórczym (szpiku, krwi obwodowej, krwi pępowinowej) w Polsce. Jest to około 500 osób rocznie. Przy czym znakomita ich większość nie wymaga przeszczepienia. Wykazano, że u dzieci obecnie prawie nie ma wskazań do przeszczepienia autologicznego. Chemioterapia jest tak samo w stanie wyleczyć ostrą białaczkę limfoblastyczną, która jest najczęściej występującym nowotworem krwi u dzieci, jak chemioterapia wspomożona przeszczepieniem.
Reasumując, dla dziecka, które urodziło się z krwią pępowinową zabankowaną efekt pozytywny jest ograniczony do małej proporcji zdarzeń. - Są czynione wysiłki, również w Polsce, dotyczące modyfikacji genetycznej komórek. Taka zmodyfikowana krew pępowinowa nie będzie dłużej obarczona defektem i jej wszczepienie może spowodować wyzdrowienie z choroby genetycznie uwarunkowanej - twierdzi prof. Lange.
- Według mojego osądu, postęp medycyny powoduje, że przeszczepianie krwi pępowinowej w najbliższych latach będzie technologicznie łatwiejsze i jeszcze bardziej użyteczne niż do tej pory - dodaje transplantolog.

Co wolno prywatnemu
W przypadku pacjentów, dla których nie udało się znaleźć dorosłego dawcy szpiku, zawsze też istnieje szansa na przeszczep allogeniczny - chorzy mają dostęp do publicznych banków krwi pępowinowej.
W Polsce istnieją trzy publiczne banki, powstałe przed laty za pieniądze Ministerstwa Nauki: Rejestr Niespokrewnionych Dawców Szpiku i Krwi Pępowinowej przy Instytucie Hematologii, Bank Krwi Pępowinowej przy SP CSK nr 1 oraz Centrum Onkologii w Warszawie. - Ośrodki mają po mniej więcej 100-150 jednostek krwi zbankowanej i właściwie nie prowadzą dalszej działalności poza przechowywaniem zgromadzonych jednostek krwi. Wiele lat temu MZ zaprzestało finansowania działalności publicznych banków - mówi prof. Jędrzejczak.
W ostatnich tygodniach medialne stały się kampanie zbierania krwi pępowinowej w ramach programu Polgraf do celów publicznych za pieniądze resortu zdrowia, przy czym w praktyce żaden z wymienionych wyżej publicznych banków nie "załapał się" do akcji zbierania komórek macierzystych.
- Jako warunek postawiono cenę. Nie jesteśmy w stanie konkurować w tym zakresie z bankami prywatnymi. Dzięki temu, że mogą prowadzić działalność komercyjną w postaci bankowania rodzinnego, prywatnego, mogą sobie pozwolić na zaproponowanie dumpingowych cen za zbieranie krwi do celów publicznych, traktując tę działalność de facto jako kwiatek do kożucha. To kolejny obszar nierówności podmiotów komercyjnych i publicznych - ocenia prof. Jędrzejczak.

 

ikona Info Materiał pochodzi z portalu rynekzdrowia.pl

Bankowanie krwi pępowinowej: możliwość wykorzystania mocno ograniczona
kodowanie: projekt: