13.05.2015 / Ewa Biernacka/hematoonkologia.pl / Aktualności

Darbepoetyna alfa i epoetyna alfa objęte refundacją

Decyzją Ministra Zdrowia od dnia 01.05.2015 czynniki stymulujące erytropoezę: darbepoetyna alfa i epoetyna alfa zostały objęte refundacją w ramach katalogu chemioterapii we wskazaniach zespoły mielodysplastyczne (D46) niskiego lub pośredniego-1 ryzyka wg IPSS – bez del(5q) – u pacjentów z objawową niedokrwistością.

Zespoły mielodysplastyczne (MDS) to klonalne choroby nowotworowe układu krwiotwórczego charakteryzujące się nieefektywną hematopoezą i częstą transformacją w ostre białaczki. Zapadalność roczna na MDS w Europie 2,1-12,6/100 tys., u osób >70 lat – 15-50/100 tys. Mediana wieku zachorowań 60-75 lat. Choroba ok. 2 razy częściej dotyka mężczyzn niż kobiety – mówi hematolog, wybitna specjalistka w leczeniu MDS prof. Jadwiga Dwilewicz-Trojaczek, omawiając polskie wytyczne kliniczne w MDS.

Zalecają one, oprócz lenalidomidu: 1) leczenie objawowe, czyli przetaczanie ubogoleukocytarnych kkcz w przypadku objawowej niedokrwistości lub koncentratu krwinek płytkowych (kkp) w przypadku ciężkiej trombocytopenii albo krwawień spowodowanych trombocytopenią; zastosowanie czynników stymulujących erytropoezę (ESA) w leczeniu objawowej niedokrwistości zaleca się szczególnie u pacjentów ze stężeniem sEpo≤ 500mjm./ml) i zapotrzebowaniem na przetoczenia kkcz

W obrazie klinicznym MDS wynikającym z rodzaju cytopenii, dominuje niedokrwistość — od łagodnej po ciężką – podkreśla prof. Dwilewicz-Trojaczek. Gdy jest przewlekła, może prowadzić do niewydolności narządów. Część chorych wymaga przetoczeń koncentratu krwinek czerwonych co kilka miesięcy lub wręcz jest od nich uzależniona. U chorych z grupy niskiego ryzyka głównym celem terapeutycznym powinno być uzyskanie poprawy hematologicznej.

Osoby z objawową niedokrwistością są klasyfikowane do leczenia na podstawie stężenia sEpo w surowicy. Pacjenci, u których to stężenie wynosi 500 mjm./ml lub mniej, powinni być leczeni przy użyciu ESA ± G-CSF. U osób nieodpowiadających na leczenie należy rozważyć zastosowanie 5-azacytydyny (Aza-C), decytabiny (5-aza-2’-deoksycytydyna) lub lenalidomidu – leku z wyboru w zespole 5q–.

Profesor Jadwiga Dwilewicz-Trojaczek i konsultant krajowy ds. hematologii prof. Dariusz Wołowiec z Katedry i Kliniki Hematologii, Nowotworów Krwi i Transplantacji Szpiku Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, zgodnie podkreślają istotne znaczenie dla chorych na zespoły mielodysplastyczne objęcia refundacją od 1 maja 2015 r. czynników stymulujących erytropoezę.

Erytropoetyny rekombinowane - erytropoetyna alfa albo darbapoetyna alfa o dłuższym działaniu - wreszcie stały się dostępne w Polsce w leczeniu niedokrwistości u chorych na szczególną postać zespołów mielodysplastycznych, tzw. wczesne, czyli niskiego ryzyka, pośredniego -1 według Międzynarodowego Indeksu Prognostycznego – mówi prof. Dwilewicz-Trojaczek. To pozwoli na poprawę jakości ich życia, nawet może na wydłużenie przeżycia. Chorzy bez przetoczeń koncentratów krwinek czerwonych by nie przeżyli. Wytwarzanie krwinek czerwonych jest u nich bowiem poważnie zaburzone, morfologia systematycznie się obniża. Część z nich wymaga przetoczenia co miesiąc, część co 2 tygodnie, niektórzy nawet co tydzień. Ta ostatnia częstotliwość to pewna skrajność, ale nawet rzadsze zgłaszanie się do szpitala na przetoczenie koncentratu krwinek czerwonych jest bardzo obciążające – tłumaczy prof. Dwilewicz-Trojaczek.

Obawiano się przez lata, że stosowanie czynników stymulujących erytropoezę – erytropoetyny i darbepoetyny – może skrócić czas do transformacji w ostrą białaczkę szpikową. Ale to w badaniach - przede wszystkim grupy nordyckiej, ale także francuskiej – się nie potwierdziło. Ministerstwo wydaje zwykle decyzję refundacyjną na podstawie twardych dowodów naukowych w kwestii przedmiotowej technologii - w tym wypadku lek istotnie zmniejsza zapotrzebowanie na przetoczenia krwinek czerwonych – podkreśla prof. Wołowiec. Badanie rejestracyjne cząsteczek stymulujących erytropoezę przeprowadził francuski zespół Pierre`a Fenaux (publikacja „Journal Clinical of Oncology”), były też inne badania m.in. badanie randomizowane III fazy Greenberga i wsp. – analizujące skuteczność leczenia epoetyną z lub bez G-CSF (n=53) w porównaniu do grupy otrzymującej leczenie wspomagające, tj. koncentrat krwinek czerwonych (n=57) - oraz metaanalizy i rekomendacje ESMO – wymienia prof. Wołowiec.

Potrafimy wyłonić grupę chorych, u których spodziewamy się dobrej odpowiedzi na to leczenie – chorych na zespoły mielodysplastyczne niskiego ryzyka – mówi profesor. Ponadto odpowiedzi można się spodziewać u chorych wymagających przetoczeń rzadziej: poniżej 2 j koncentratu krwinek czerwonych w ciągu 4 tygodni, przy stężeniu endogennej erytropoetyny poniżej 500 mjm./ml. Odpowie na leczenie czynnikami stymulującymi erytropoezę 75% chorych spełniających te dwa warunki, a czas tej odpowiedzi wyniesie przeciętnie 2 lata. Dla tej stosunkowo zatem dużej grupy chorych zyskaliśmy leki będące dla nich jedynym ratunkiem, szansą na w miarę normalne życie – podkreśla prof. Dwilewicz-Trojaczek. Do tej pory nie było w Polsce to możliwe – nie było bowiem refundacji takiego leczenia, ponieważ nie ma oficjalnej rejestracji w tych zespołach – ale - zgodnie z wynikami badań - cały świat stosuje je już od wielu lat.

Ta możliwość to wprawdzie nie cudowna broń – „hematoonkologiczne Wunderwaffe” - ale duży postęp – uważa prof. Dariusz Wołowiec. Choć to postępowanie nie eradykuje klonu nowotworowego, tylko działa objawowo, łagodząc istotny klinicznie objaw, jakim jest niedokrwistość u chorych zależnych od przetoczeń koncentratów krwinek czerwonych w przebiegu MDS o niskim lub pośrednim-1 ryzyku, nie związanego z nieprawidłowością cytogenetyczną w postaci izolowanej delecji 5q. Zespół 5q-, o którym mowa w decyzji refundacyjnej, to jedyny podtyp zespołu mielodysplastycznego niskiego i pośredniego-1 ryzyka, gdzie jest coś pacjentom do zaproponowania – podkreśla prof. Wołowiec. Tym czymś jest lenalidomid, którego refundacja w tej chwili jest procedowana na szczeblu Ministerstwa Zdrowia. Dla pozostałych chorych z ryzykiem niskim i pośrednim_1 w zasadzie nic nie mamy, poza powtarzanymi przetoczeniami krwi, co ma poważne skutki uboczne. Rekomendacje europejskie mówią wyraźnie, że część tych chorych odnosi korzyść z podawania erytropoetyny. U wielu chorych ten lek zmniejsza zapotrzebowanie na transfuzje i to jest w tej grupie podstawowym celem terapeutycznym. Erytropoetyna czy krótko działająca epoetyna alfa czy długo działająca darbepoetyna nie była dotąd w Polsce refundowana z tych wskazań, co w praktyce zamykało tym chorym drogę dostępu do jedynego postępowania leczniczego o potencjalnej skuteczności.

 

Darbepoetyna alfa i epoetyna alfa objęte refundacją
kodowanie: projekt: