10.10.2018 / Edyta Kolasińska-Bazan / Aktualności

Mielofibroza – rzadki lecz podstępny nowotwór krwi

Mielofibroza – rzadki nowotwór krwi (przebiega z włóknieniem szpiku kostnego), atakuje niezależnie od wieku. Choroba rozwija się niepostrzeżenie, nie dając żadnych specyficznych objawów. Pierwszym krokiem ku diagnozie jest morfologia krwi obwodowej, dlatego zaleca się wykonywanie tego podstawowego badania przynamniej raz w roku.


Co to za choroba?

Mielofibroza (włóknienie szpiku, nowotwór mieloproliferacyjny, nowotwór krwi) jest rzadką chorobą zaliczaną do tzw. nowotworów mieloproliferacyjnych i spowodowaną przez mutację niedojrzałej komórki krwiotwórczej. Jej potomstwo oprócz stwarzania problemów samą swoją liczbą pobudza komórki zwane fibroblastami, które zarastają jamy szpikowe, powodując zwłóknienie szpiku i przeniesienie wytwarzania komórek krwi do śledziony i wątroby.  Podobną pod względem objawów chorobę mogą powodować mutacje różnych genów, z których tylko część jest już znana. Są to geny JAK2, CALR lub MPL. Obejmuje to większość przypadków, ale nadal mamy chorych tzw. potrójnie ujemnych, którzy nie mają żadnej z tych mutacji, a mają najcięższą chorobę. Zarówno znane, jak i jeszcze nieznane mutacje przyczyniają się do powstawania wadliwych komórek układu krwiotwórczego a te powodują jego wzmożone włóknienie. Zwłóknienie szpiku polega na zastępowaniu komórek macierzystych szpiku przez tkankę łączną. Prowadzi to do powstawania pozaszpikowych  ognisk krwiotworzenia. Najczęstszymi objawami (niespecyficznymi) tej choroby są osłabienie i powiększenie śledziony i wątroby. Najskuteczniejszą metodą leczenia jest przeszczepienie szpiku kostnego od zdrowej osoby. – wyjaśnia były konsultant krajowy w dziedzinie hematologii, prof. Wiesław W. Jędrzejczak (Katedra i Klinika Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego).


foto: Ed Uthman, Myelofibrosis, Reticulin Stain


Objawy mielofibrozy są niespecyficzne:

  • powiększenie śledziony i wątroby (chory wygląda, jakby miał wodobrzusze),

  • zmęczenie, świąd, utrata masy ciała, bóle kostne, gorączka,

  • niedokrwistość i inne cytopenie.

Wiek czynnikiem ryzyka?

Faktem jest, że polskie społeczeństwo starzeje się, a w części chorób krwi i szpiku zaawansowany wiek jest czynnikiem ryzyka. Diagnostykę utrudnia w tej grupie skłonność osób starszych do tłumaczenia złego samopoczucia często podeszłym wiekiem, a mogą np. chorować na mielofibrozę – jeden z najrzadszych, lecz wyjątkowo groźnych nowotworów krwi o ciężkim przebiegu. Jednak mielofibroza nie dotyczy tylko osób starszych – do rozwoju choroby może dojść w każdym wieku. Pomimo, że choroba należy do rzadkich należy wiedzieć, że nowotwór jest wyjątkowo podstępny.

Mielofibrozą a jakość życia

Choroba ma ciężki przebieg i znacząco wpływa na skrócenie życia. Zdaniem specjalistów w przypadku tej grupy pacjentów funkcjonowanie socjalne, emocjonalne czy zdolności poznawcze jest znacznie gorsze niż u chorych na inne rzadkie nowotwory krwi. Dlatego celem leczenia mielofibrozy jest głównie przedłużenie życia poprzez zmniejszanie wielkości śledziony, łagodzenie objawów choroby oraz zmniejszenie ryzyka powikłań. Jedyną metodą dającą szansę na wyleczenie jest allogeniczne przeszczepienie szpiku kostnego, do którego jednak ze względu na duże ryzyko powikłań kwalifikują się jedynie chorzy o przewidywanym krótszym czasie przeżycia.

Morfologia

Pierwszym krokiem ku diagnozie jest morfologia krwi obwodowej, dlatego zaleca się wykonywanie tego podstawowego badania przynamniej raz w roku, o czym przekonują autorzy kampanii edukacyjnej „Odpowiedź masz we krwi!” A prof. Wiesław W. Jędrzejczak wyznaje z żalem, że w Polsce wciąż nie wykorzystujemy potencjału morfologii krwi obwodowej do wykrywania chorób krwi, w tym m.in. białaczek. „Kiedyś w Polsce 20 proc. przypadków tych chorób wykrywanych było w morfologii krwi obwodowej wykonywanej rutynowo w ramach okresowych badań medycyny pracy, teraz zaledwie 2 proc. Statystyki wskazują natomiast, że w innych krajach Europy w badaniu tym wykrywa się nawet do 40 proc. wszystkich przypadków białaczek."

Opinia specjalisty

„Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że choroby nowotworowe zabijają człowieka nadmiarem swoich komórek, otóż nie zawsze tak się dzieje.” – wyjaśnia były konsultant krajowy w dziedzinie hematologii, prof. Wiesław W. Jędrzejczak (Katedra i Klinika Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego), dodając, że są nowotwory, które niekiedy trudno w ogóle odnaleźć, a przecież też powodują uszkodzenia narządów, cierpienie i przynoszą śmierć; są to np.:

  • amyloidoza, gdzie niewielka liczba nowotworowych plazmocytów wytwarza niewielkie ilości chorobowego białka, które odkłada się w tkankach (sercu, wątrobie, nerkach), zaburzając ich czynność;
  • mielofibroza, gdzie nowotworowe megakariocyty wytwarzają czynniki pobudzające nienowotworowe fibroblasty, które zarastają jamy szpikowe i wytwarzanie krwi musi się przenieść do śledziony i wątroby, które znacznie powiększają się, ale nadal są niewydolne, biorąc pod uwagę wytwarzanie komórek krwi; w związku z tym pojawiają się niedobory prawidłowych komórek i wiele konsekwencji, jak np. świąd.

Prof. Wiesław W. Jędrzejczak przypuszcza, że istnieją inne schorzenia o zupełnie nienowotworowym obrazie klinicznym, u których podłoża jest nowotworowa transformacja jakiś komórek. Hematolog zwraca uwagę, że o ile przewlekła białaczka szpikowa jest ujmowana przez Krajowy Rejestr Nowotworów razem z ostrymi białaczkami, to pozostałe nowotwory mieloproliferacyjne (w tym właśnie mielofibroza) niestety w ogóle nie są raportowane do rejestru, jako nowotwory i zaklasyfikowane są w ICD10 w kategorii „D” (przy czym nowotwory agresywne umieszczone są w kat. „C”). Lekarz jednocześnie wyjaśnia, że w przypadku przewlekłego nowotworu mieloproliferacyjnego, w którym klon nowotworowy, zachowując zdolność do różnicowania i częściowo do dojrzewania, prowadzi do nadprodukcji przede wszystkim megakariocytów, które wytwarzając czynniki wzrostowe dla fibroblastów, powodują wtórny rozplem tych ostatnich i dominujące objawy chorobowe (zwłóknienie kolagenowe jam szpikowych) – w związku z czym czynność hematopoetyczną przejmują narządy pozaszpikowe (śledziona, wątroba, płuca, tkanki miękkie).  Wspomniana choroba nowotworowa spowodowana jest mutacją komórki o cechach mielopoetycznej komórki macierzystej (CFU-GEMM) i jej rozrostem początkowo powolnym, to jednak z czasem nowotwór przybiera przebieg progresywny, istotnie wyniszczający chorego. W tym przypadku średnie przeżycie to 3-5 lat.” – mówi były konsultant krajowy w dziedzinie hematologii.

Leczenie

Prof. Jędrzejczak wyjaśnia, że standardowe leczenie polega na przetaczaniu koncentratu krwinek czerwonych i koncentratu krwinek płytkowych i wymienia:

  • Hydroksykarbamid – tylko w fazie komórkowej (1-2 g/d).

  • Solu-Medrol – (pulsy 1500 mg; 1000 mg; 500 mg) – wątpliwa skuteczność

  • Splenektomia – rzadko stosowana, w przypadkach ucisku na narządy sąsiednie, powtarzających się zawałów śledziony.

  • pegylowany interferon alfa

Hematolog mówi także o nowym pegylowanym interferonie (peginvera), który jest w trakcie rejestracji do stosowania w PV i MF w EMA; wymienia pierwszy Inhibitor JAK2 (fosforan ruksolitinibu) – lek celowany do zastosowania w pierwotnej mielofibrozie (działa również u chorych bez mutacji JAK2). „Najlepszym dostępnym leczeniem jest ruksolitinib, o którym można powiedzieć, że jest swoistą rewolucją – badania wykazały, że lek wydłuża przeżycie i jest dostępny już w polskim programie lekowym, jednak lek konieczny jest do ciągłego stosowania, ale nie u wszystkich chorych jest wystarczająco skuteczny. U tych chorych, u których nie daje wystarczającego skutku trzeba go odstawić, ale nie powinno się tego robić nagle, jak obecnie. Na tym polu jeszcze pracujemy, aby lek był stopniowo odstawiany, nie powodując komplikacji u stosujących go pacjentów.” – mówi prof. Wiesław W. Jędrzejczak.


Mielofibroza – rzadki lecz podstępny nowotwór krwi
kodowanie: projekt: